Szkoła Podstawowa im. Konstantego Laszczki w Dobrem

Warto przeczytać

DROGI UCZNIU!!!!!

 

Możesz zwrócić się do pedagoga gdy:

 

- Czujesz, że nikt Cię nie rozumie,jesteś samotny.

- Nie potrafisz porozumieć się z nauczyciele.

- Masz problemy rodzinne, znajdujesz się w trudnej sytuacji materialnej.

- Masz problem i nie wiesz jak go rozwiązać.

- Chciałbyś z kimś porozmawiać.

- Chciałbyś pomóc innym, nie wiesz w jaki sposób

- Zauważyłeś, że z Twoim kolegą dziję się coś złego.

- Masz ciekawe pomysły którymi chcesz się podzielić

 

PRZYJDŹ Z KAŻDĄ SPRAWĄ, Z KTÓRĄ SAM NIE POTRAFISZ

SOBIE PORADZIĆ!!!!!

 

 

DROGI RODZICU!!!!!

 

Możesz zwrócić się do pedagoga szkolnego gdy:

 

- Niepokoi Cię zachowanie dziecka.

- Chcesz porozmawiać o dziecku i Twoich relacjach z nim.

- Masz pytanie dotyczące wyników w nauce i jego funkcjonowania w szkole.

- Potrzebujesz wsparcia w procesie wychowania.

- Masz pytania i nie wiesz do kogo się z nimi zwrócić.

- Szukasz pomocy w trudnych sytuacjach życiowych.

 

 Znalezione obrazy dla zapytania Wesołe dzieciZnalezione obrazy dla zapytania Wesołe dzieci

 

 

 

 

 

 

 

  • Są takie teksty, po przeczytaniu których ,nasuwa nam się pewna refleksja ,i to nasze „przemyślenie” zostaje w nas dłużej niż pouczenie czy dobra rada. Mam nadzieję, że  po lekturze zamieszczonych poniżej opowiadań będzie podobnie. Życzę przyjemnej lektury i właściwie wyciągniętych wniosków.

 

                                      "NIEBIESKI MOTYL"Znalezione obrazy dla zapytania Niebieski motyl

 

Był sobie pewien starzec, który miał dwie bardzo mądre, ale też bardzo ciekawskie córki. Dziewczynki ciągle zadawały ojcu mnóstwo pytań. Na niektóre z nich mężczyzna znał odpowiedzi, na inne niestety nie.

Ponieważ pragnął, aby jego córki były najmądrzejsze, postanowił, że wyśle je na wakacje do pewnego mędrca mieszkającego na szczycie wzgórza, który był w stanie odpowiedzieć na wszystkie pytania, nie zająknąwszy się przy tym ani słowem.

Dziewczęta, pragnąc spłatać figla mędrcowi, postanowiły wymyślić takie pytanie, na które ten nie będzie znał odpowiedzi. I wówczas młodsza z nich wpadła na pomysł. Akurat trzymała w ręku ślicznego, niebieskiego motyla.

- Co zamierzasz z nim zrobić? - zapytała ją siostra.

- Schowam go w dłoniach i poproszę mędrca, by powiedział , czy owad jest żywy, czy martwy. Jeśli powie, że martwy, otworzę dłoń
i wypuszczę motyla. Jeśli zaś powie, że żywy, zacisnę dłoń i rozgniotę go. Nieważne zatem, co odpowie, bo i  tak będzie mijać się z prawdą!

Zadowolone dziewczynki pobiegły na spotkanie z mędrcem, którego zastały w trakcie rozmyślania.

- Mam tu niebieskiego motyla. Powiedz mi, mędrcze, czy on żyje, czy jest martwy?

Starzec, którego twarz nie zdradzała zaskoczenia, uśmiechnął się
i powiedział:

- To od ciebie zależy. Jegożycie znajduje się w twoich rękach.

Tak samo jest z naszym życiem, z tym, co się teraz z nami dzieje,
i z naszą przyszłością.

Nie powinniśmy nikogo obwiniać, kiedy coś nam się nie udaję. To my jesteśmy odpowiedzialni za to, co osiągamy. Nasze życie znajduje

się w naszych rękach, tak jak niebieski motyl. To do nas należy wybór, co z nim zrobimy.

 

 Znalezione obrazy dla zapytania Tatuś czyta      „TATO”     Znalezione obrazy dla zapytania Tatuś czyta

 

Tato czytał gazetę. Zamruczał:

- Co się stało chłopcze?

- Czy ja będę musiał czytać gazetę, jak będę dorosły/ - zapytał syn.

- Oczywiście.

- A dlaczego, tato?

Tato już nie słyszał, bo zaczytał się w gazecie.

- Tato, chciałbym wiedzieć dlaczego?

- Hm...Dlaczego? Co, dlaczego?

- Dlaczego muszę czytać gazetę, gdy będę dorosły?

- To proste, jako dorosły trzeba po prostu czytać gazetę, aby być stale na bieżąco!- rozumiesz?

- A co to znaczy być na bieżąco, tato?

- Wielkie nieba, mój chłopcze, to jest..jak w życiu się kierować, rozumiesz?

- Nie – odparł syn.

- Ach, to porozmawiamy o tym innym razem, a teraz pozwól mi
w końcu czytać.

- Dlaczego ty nie możesz czytać, kiedy z tobą rozmawiam ?– zapytał ze zdziwieniem syn.

- Bo to mi przeszkadza. Rozmawianie zawsze przeszkadza. Powinno się jak najmniej rozmawiać, zapamiętaj to sobie! - powiedział stanowczo ojciec.

- Ale nasz nauczyciel mówi bardzo dużo, tato - wypalił syn.

- Tego już dość. On jest w końcu nauczycielem. Nauczyciele mogą dużo mówić, ale dzieci powinny siedzieć cicho! Zrozumiałeś!

- Ale – kiedy w klasie nie powiem ani jednego słówka – to nauczyciel wcale nie jest zadowolony!

- Do licha – Zdenerwował się ojciec – teraz już naprawdę wystarczy, chcę czytać gazetę. Jeżeli będziesz mnie tak zamęczał twoimi niekończącymi się pytaniami, to w końcu zwariuję i trafię do domu wariatów!

- A czy tam też będziesz musiał czytać gazetę? - zapytał syn.

- Nie, nie, nie. Tam nie ma żadnych gazet.- huknął zdenerwowany ojciec.

- Och, to świetnie – odparł radośnie synek. - Wtedy cię tam odwiedzę
i będę mógł z tobą rozmawiać, i wcale ci to nie będzie przeszkadzało.